WAŻNY TEMAT: Najwyższe bezrobocie i najmniejsze środki. Kto naprawdę odpowiada za sytuację w powiecie?
fot. Fb/Powiat Kętrzyński
Powiat kętrzyński znalazł się dziś w sytuacji, której nie da się zagadać ani przykryć wizerunkowym komunikatem. Dane Urzędu Statystycznego w Olsztynie są jednoznaczne – w grudniu 2025 roku stopa bezrobocia wyniosła tu 17,6 proc. To najwyższy wynik w województwie warmińsko-mazurskim i jeden z najwyższych w kraju. W tym samym czasie władze samorządowe, z podpisem starosty Michała Kochanowskiego, alarmują o drastycznym ograniczeniu środków z Funduszu Pracy na 2026 rok. Finansowanie ma spaść z 4,7 mln zł do zaledwie 753 tys. zł, czyli o ponad 84 proc.
Mamy więc dwa twarde fakty: najwyższe bezrobocie w regionie i radykalne cięcie pieniędzy na aktywizację zawodową. I właśnie tu zaczyna się zasadnicza dyskusja. Jeżeli powiat z największą skalą problemu otrzymuje najmniejsze środki, to czy algorytm podziału funduszy jest sprawiedliwy? Czy decyzje centralne są oderwane od realiów lokalnego rynku pracy? A może problem jest bardziej złożony?
Bo jeśli jedno ograniczenie finansowania powoduje ryzyko paraliżu robót publicznych i prac społecznie użytecznych, to czy system aktywizacji w powiecie był wystarczająco stabilny? Czy przez lata budowano trwałe rozwiązania, czy raczej funkcjonowano w modelu uzależnionym od zewnętrznych środków? Kilka tygodni temu dyskusję wywołał temat funkcjonowania Powiatowego Urzędu Pracy w Kętrzynie. Wówczas można było mówić o emocjach i internetowych opiniach. Dziś mamy liczby – 17,6 proc. bezrobocia – które każą spojrzeć na sprawę poważniej.
Władze powiatu wskazują, że państwo przerzuca odpowiedzialność za walkę z bezrobociem na samorząd, nie zapewniając narzędzi finansowych. To argument, którego nie można zignorować. Ale równie zasadne jest pytanie o odpowiedzialność lokalną. Czy dotychczasowa strategia rozwoju przyniosła wymierne efekty? Czy przyciągnięto inwestorów i realne miejsca pracy, czy raczej administrowano problemem? Czy rankingi finansowe i wskaźniki per capita przekładają się na sytuację zwykłych mieszkańców?
Bezrobocie to nie abstrakcyjny wykres. To konkretni ludzie, którzy wyjeżdżają za pracą, młodzi, którzy nie wracają, rodziny, które żyją w niepewności. Dziś powiat kętrzyński jest jednocześnie liderem bezrobocia i beneficjentem drastycznych cięć środków. To moment, w którym nie wystarczy już wskazywanie winnych po jednej stronie. Potrzebna jest uczciwa odpowiedź na pytanie, kto naprawdę odpowiada za sytuację i jaki jest realny plan, by 17,6 proc. nie stało się trwałą etykietą tego powiatu.
Bo liczby nie mają barw politycznych. Ale skutki ich ignorowania – już tak.