ASTRONOMIA: Pełnia nad Polską, zaćmienie po drugiej stronie świata

0
MULTI (19)

Dzisiejsza pełnia Księżyca zbiega się z całkowitym zaćmieniem naszego naturalnego satelity. To jedno z istotniejszych zjawisk astronomicznych roku. Choć w wielu częściach globu obserwatorzy zobaczą charakterystyczny „krwawy Księżyc”, w Polsce widowisko ograniczy się wyłącznie do klasycznej pełni.

Do całkowitego zaćmienia Księżyca dochodzi, gdy Ziemia ustawia się dokładnie między Słońcem a Księżycem. Wówczas cień naszej planety całkowicie zakrywa tarczę satelity. Mimo że Księżyc znajduje się w cieniu, nie znika z nieba – przybiera czerwonawy odcień.

Barwa ta jest efektem rozproszenia światła słonecznego w ziemskiej atmosferze. Promienie o krótszych długościach fal (niebieskie) ulegają silniejszemu rozproszeniu, natomiast do powierzchni Księżyca dociera głównie światło czerwone. Stąd potoczne określenie „krwawy Księżyc”.

Faza całkowita dzisiejszego zaćmienia potrwa 58 minut, a całe zjawisko – od wejścia w półcień do jego opuszczenia – rozciągnie się na 5 godzin i 39 minut. W czasie kulminacyjnych faz zaćmienia Księżyc z perspektywy Europy będzie znajdował się pod horyzontem. Oznacza to, że mieszkańcy Polski nie zobaczą ani fazy częściowej, ani całkowitej.

Zjawisko najlepiej widoczne będzie nad obszarem Oceanu Spokojnego – w Australii, Nowej Zelandii, wschodniej Azji oraz na zachodnich wybrzeżach Ameryki Północnej. Tam obserwatorzy będą mogli śledzić pełną, czerwieniejącą tarczę Księżyca. Choć zaćmienie ominie nasz kraj, sama pełnia będzie dobrze widoczna. Księżyc wzejdzie wieczorem, kilkanaście minut po zachodzie Słońca. To moment szczególnie efektowny – jasna tarcza pojawia się wtedy na tle ciemniejącego, granatowego nieba. Najwyższy punkt nad południowym horyzontem Księżyc osiągnie po północy. Przy sprzyjającej pogodzie obserwacje możliwe będą bez użycia specjalistycznego sprzętu.

Na kolejne całkowite zaćmienie Księżyca widoczne z Polski trzeba będzie poczekać. Najbliższa taka okazja przypadnie na przełom grudnia 2028 i stycznia 2029 roku. Wówczas mieszkańcy kraju będą mogli obserwować całe zjawisko bez konieczności śledzenia transmisji z innych kontynentów.

Dzisiejsza noc przyniesie zatem klasyczną pełnię, ale jednocześnie przypomina o precyzyjnej mechanice Układu Słonecznego i cykliczności zjawisk, które regularnie rozgrywają się nad naszymi głowami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *