infoAGRO: Paliwo tanieje, nawozy wciąż drogie, skup bez wyraźnego odbicia

0
MULTI (8)

Końcówka roku przynosi rolnikom mieszany obraz rynku. Na stacjach paliw widać dalsze, umiarkowane obniżki cen, jednak w handlu nawozami utrzymuje się presja kosztowa, a rynek zbóż pozostaje w fazie wyczekiwania bez wyraźnego impulsu wzrostowego. W produkcji zwierzęcej stabilnie wygląda wołowina, natomiast trzoda nadal jest pod presją spadków, a w mleku rośnie rozpiętość stawek między mleczarniami.

W segmencie paliw detalicznych, w tygodniu przedświątecznym średnia cena oleju napędowego wynosiła około 6,09 zł/l, a Pb95 około 5,78 zł/l. LPG podrożało symbolicznie do około 2,66 zł/l. Dane rynkowe wskazują na trzeci z rzędu tydzień niewielkich spadków dla benzyny i ON, przy jednoczesnym wolniejszym reagowaniu cen na stacjach niż w hurcie, co jest efektem wysokich marż detalicznych w grudniu.

Na rynku nawozów widać, że popyt pod wiosenny sezon zaczyna „podnosić” część cenników, choć zmiany tygodniowe są na ogół niewielkie. Z zestawień dystrybutorów publikowanych w połowie grudnia wynika, że w obrocie detaliczno-hurtowym saletra amonowa utrzymywała się w przedziale około 1650–1760 zł/t, mocznik zwykły w okolicach 2180–2290 zł/t, a mocznik z inhibitorem w wielu ofertach był wyceniany wyżej, nawet w rejonie 2230–2490 zł/t. RSM 32 pojawiał się najczęściej w widełkach około 1470–1560 zł/t. Dla Warmii i Mazur istotne jest, że w lokalnych cennikach z regionu (m.in. dystrybutor z Ornety) saletra amonowa oraz mocznik importowany pozostawały odpowiednio w pobliżu 1650 zł/t i 2299 zł/t, a sól potasowa około 1749 zł/t.

W ujęciu rok do roku widać rozwarstwienie cen między grupami nawozów. Porównania grudnia 2024 do grudnia 2025 pokazują wzrost m.in. dla mocznika, saletry amonowej i wybranych nawozów fosforowych, przy jednoczesnych spadkach dla części NPK oraz soli potasowej. Dla gospodarstw oznacza to, że strategia zakupowa coraz częściej musi być oparta na analizie konkretnego składnika i terminu zakupu, a nie na ogólnym „tanieje lub drożeje”.

W skupie zbóż nadal dominuje stabilizacja, którą producenci odczuwają jako „bezruch” cenników. Według notowań z 19–22 grudnia pszenica konsumpcyjna w wielu punktach skupu mieściła się w widełkach około 680–750 zł/t, pszenżyto około 580–700 zł/t, a żyto w okolicach 570–600 zł/t. Kukurydza mokra utrzymywała niskie poziomy, a stawki często zależały od wilgotności i warunków odbioru, co w praktyce powoduje duże różnice między podmiotami. Ogólny przekaz z rynku jest spójny: przy obecnych poziomach cen wielu producentów wstrzymuje sprzedaż, licząc na poprawę relacji ceny do kosztów.

W trzodzie chlewnej obraz rynku jest wciąż trudny. Notowania z połowy grudnia wskazywały średnio około 4,56 zł/kg w wadze żywej, z dalszą, niewielką korektą w dół tydzień do tygodnia i wyraźnie niższymi poziomami niż rok wcześniej. Dane unijne dla klasy E również pokazywały spadki w ujęciu tygodniowym i miesięcznym. W praktyce oznacza to, że producenci tuczników wchodzą w końcówkę roku bez sygnału szybkiej poprawy, a o opłacalności coraz częściej decyduje skala produkcji i koszty pasz.

Wołowina w okresie przedświątecznym pozostawała względnie stabilna. W krajowych zestawieniach cen byki w wadze żywej osiągały przeciętnie około 15,7 zł/kg, jałówki około 14,3 zł/kg, a krowy około 11,5 zł/kg, przy niewielkich wahaniach w porównaniu z poprzednim tygodniem. W rozliczeniu poubojowym (WBC) średnie poziomy byków utrzymywały się w rejonie 28,5 zł/kg.

Rynek mleka kończy rok pod znakiem spadków i dużych różnic stawek w zależności od wolumenu oraz parametrów. Analizy branżowe wskazują, że na koniec 2025 r. średnia cena skupu w Polsce może oscylować w okolicach 2,15 zł/l, przy ryzyku utrzymania presji na początku 2026 r. Jednocześnie w praktyce rozliczeń rolnicy raportują szerokie widełki, od niskich poziomów dla małych dostaw do wyraźnie wyższych stawek przy dużych dostawach i dobrych parametrach.

Wnioski na ten tydzień są czytelne. Paliwo realnie tanieje, ale oszczędność jest „zjadana” przez inne koszty. Nawozy pozostają drogie w relacji do zbóż, co wymusza ostrożne planowanie dawek i terminów zakupu. Skup zbóż czeka na impuls, a w produkcji zwierzęcej opłacalność nadal będzie zależała od tego, kto ma lepszą pozycję negocjacyjną i koszty jednostkowe, bo sam rynek na razie nie daje jednoznacznych sygnałów poprawy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *