WAŻNY TEMAT: Demokracja codzienna. Kto naprawdę rozmawia z mieszkańcami?
Indeks codziennej demokracji lokalnej Fundacji Batorego mierzy nie wybory, lecz to, co dzieje się między wyborami – jawność działań, realny dialog i aktywność mieszkańców. Średnia krajowa to ok. 42 pkt. Najsłabszym ogniwem w Polsce pozostaje otwartość i responsywność władz.
W naszym powiecie widać wyraźny kontrast.
Miasto Kętrzyn wypada najlepiej pod względem transparentności. Projekty uchwał są dostępne, sesje transmitowane i archiwizowane, konsultacje zapowiadane w kilku kanałach. Do tego aktywność burmistrza – spotkania z mieszkańcami, także online, stała obecność w mediach społecznościowych. To nie zastępuje instytucjonalnych procedur, ale je uzupełnia. Transparentność ma tu wymiar praktyczny: dokumenty są, nagrania są, ślad po konsultacjach też. A to właśnie takie elementy budują wynik w pierwszej składowej Indeksu.
Inaczej wygląda sytuacja w gminie Kętrzyn i gminie Barciany. Z danych Indeksu wynika, że te samorządy nie należą do liderów jawności i dialogu. W Barcianach niedawne referendum – choć nie doprowadziło do odwołania wójta – pokazało, że napięcie społeczne istnieje. Indeks nie ocenia politycznych sporów, ale mierzy standardy: czy projekty uchwał są publikowane z wyprzedzeniem, czy wszystkie sesje są nagrywane i dostępne, czy konsultacje są zapowiadane i raportowane.
Demokracja lokalna to nie tylko wygrana w wyborach. To codzienna gotowość do pokazywania dokumentów, tłumaczenia decyzji i odpowiadania na pytania. Raport podkreśla, że czynniki polityczne mają mniejsze znaczenie niż konkretne praktyki urzędów.
Warto też oddzielić widoczność w mediach od realnej transparentności. Aktywność na Facebooku nie zastąpi jawnego BIP-u, tak jak brak medialnej ekspozycji nie musi oznaczać zamknięcia na mieszkańców. Jednak gdy brakuje zarówno komunikacji, jak i formalnych narzędzi dialogu – pojawia się problem.
Indeks nie jest rankingiem „najlepszych i najgorszych”. To lustro. W tym lustrze miasto Kętrzyn wygląda dziś najczytelniej. Barciany i gmina Kętrzyn – znacznie słabiej.
Demokracja codzienna nie kończy się w dniu wyborów. Ona zaczyna się następnego dnia – w BIP-ie, w sali sesyjnej i w odpowiedzi na maila od mieszkańca.