WAŻNY TEMAT: Droga 1733N – remont na papierze, wypadki w rzeczywistości. Ile jeszcze ostrzeżeń potrzeba starosto?
Kolejne zdarzenie drogowe na powiatowej 1733N, tym razem na odcinku Kętrzyn-Wajsznory. Dwie ciężarówki i bus, bardzo ślisko, utrudnienia w ruchu. Na szczęście bez ofiar. I znów to samo pytanie wraca jak bumerang: ile jeszcze musi się wydarzyć, by ktoś w starostwie potraktował tę drogę poważnie?
1733N od miesięcy jest symbolem absurdu w zarządzaniu infrastrukturą. Oficjalnie – „remontowana”. W komunikatach – zadanie wykonane, pieniądze wydane, sukces odnotowany. W terenie – koleiny, nierówności, fatalne warunki zimą i narastająca liczba kolizji oraz wypadków. To rozdźwięk, którego nie da się już zagadać tabelą ani prezentacją.
Przypomnijmy: w ostatnim czasie na tej trasie dochodziło do poważnych zdarzeń, w tym wypadków z rannymi. Mieszkańcy alarmowali o śliskiej nawierzchni, niewystarczającym utrzymaniu zimowym, intensywnym ruchu ciężarówek i braku realnych działań naprawczych. Ostrzeżenia płynęły z różnych stron i były dokumentowane zdjęciami oraz relacjami. Dziś dochodzi kolejna kolizja. Przypadek? Zbieg okoliczności?
To dobra chwila, by zadać kilka prostych, choć niewygodnych pytań.
Panie Starosto, czy „remont” drogi oznacza jedynie odhaczenie zadania w sprawozdaniu?
Czy bezpieczeństwo użytkowników 1733N było realnym celem, czy tylko hasłem?
Dlaczego, mimo sygnałów z terenu, warunki na tej trasie wciąż prowadzą do zdarzeń drogowych? I wreszcie: kto weźmie odpowiedzialność, jeśli następnym razem nie skończy się „na szczęście bez osób poszkodowanych”?
Nie chodzi o polowanie na winnych po fakcie. Chodzi o reakcję przed tragedią. O rzetelną ocenę jakości wykonanych prac, o skuteczne utrzymanie drogi w zimie, o realny nadzór nad trasą, która stała się newralgiczna dla regionu. Bo jeśli „remont” nie poprawia bezpieczeństwa, to nie jest remontem – jest iluzją.
Droga 1733N stała się dziś testem wiarygodności samorządu powiatowego. Każde kolejne zdarzenie ten test oblewa. A cierpliwość mieszkańców – podobnie jak przyczepność na tej trasie – kończy się szybciej, niż ktokolwiek chce to przyznać.