WAŻNY TEMAT: Dzieci marzną, ściany pleśnieją, a zarządca nadal bez realnych działań?
na zdjęciach pleśń wychodząca ze ścian - archiwum prywatne
Od wielu miesięcy w jednym z budynków mieszkalnych na terenie gminy Korsze trwa spór pomiędzy lokatorami a zarządcą nieruchomości. Sprawa dotyczy przemarzania ścian, nieszczelnego dachu, zawilgocenia oraz rozwoju grzyba, które – według relacji mieszkańców – uniemożliwiają bezpieczne użytkowanie lokalu i stanowią realne zagrożenie dla zdrowia domowników.
Z uwagi na obowiązujące przepisy oraz ochronę danych osobowych redakcja nie ujawnia personaliów rodziny ani dokładnego adresu. Dysponujemy jednak pełną dokumentacją: korespondencją, pismami, zdjęciami oraz zapisami kontaktów z zarządcą.
Z przekazanych materiałów wynika, że pierwsze zgłoszenia dotyczące przemarzania ścian i problemów z dachem pojawiły się już w 2024 roku. Lokatorzy wielokrotnie informowali o sytuacji zarządcę – zarówno ustnie podczas zebrań wspólnoty mieszkaniowej, jak i w późniejszym okresie w formie pisemnej.
Mimo upływu czasu nie przedstawiono skutecznego planu napraw, a podejmowane działania miały charakter doraźny i tymczasowy. W korespondencji regularnie powtarza się informacja, że docelowa termomodernizacja miałaby zostać przeprowadzona dopiero w 2026 roku, uzależniona od spełnienia warunków formalnych i finansowych.
W odpowiedziach kierowanych do lokatorów pojawiały się argumenty dotyczące m.in. braku dotacji, niesprzyjających warunków atmosferycznych czy konieczności uzyskania uchwał wspólnoty. W pewnym momencie zasugerowano także, by docieplenie lokalu zostało wykonane przez mieszkańców we własnym zakresie.
Eksperci, z którymi zapoznali się lokatorzy, wskazują jednak, że w przypadku wad elementów wspólnych budynku, takich jak dach czy ściany zewnętrzne, działania wewnątrz lokalu mogą pogorszyć sytuację i sprzyjać dalszemu rozwojowi wilgoci oraz grzyba.
Z dokumentów wynika również, że stanowisko zarządcy bywało niespójne – z jednej strony pojawiały się stwierdzenia o braku awarii, z drugiej zapowiedzi doraźnych uszczelnień oraz przyznanie, że ściany ulegają przemarzaniu.
Rodzina podkreśla, że w lokalu mieszka kilka małoletnich dzieci, w tym niemowlę. Wychłodzone i zawilgocone pomieszczenia – według relacji rodziców – mają bezpośredni wpływ na częste infekcje i pogarszający się stan zdrowia dzieci. Przekazane redakcji zdjęcia pokazują ślady wilgoci i zagrzybienia.
Mieszkańcy wskazują, że brak środków finansowych czy opóźnienia proceduralne nie zwalniają zarządcy z ustawowego obowiązku utrzymania budynku w stanie bezpiecznym dla zdrowia ludzi, wynikającego z Prawa budowlanego.
Skierowaliśmy oficjalne zapytania do Państwowej Inspekcji Sanitarnej oraz do Urządu Miejskiego w Korszach, informując o sygnałach dotyczących warunków mieszkaniowych i wielomiesięcznym sporze między lokatorami a zarządcą.
Oczekujemy na oficjalne stanowiska instytucji i deklarujemy powrót do tematu po ich otrzymaniu.
Piszecie bzdury za stan techniczny budynku odpowiada Wspólnota