WAŻNY TEMAT: Miliony na papierze, śnieg i chaos w terenie. Droga 1733N obnaża fikcję „sukcesów” starosty
W swoim „subiektywnym podsumowaniu roku” starosta kętrzyński chwali się kolejnymi punktami: dotacjami, projektami, etapami, dokumentacjami. Wśród nich pojawia się także pozycja brzmiąca niemal jak kpina z mieszkańców: „Remont nawierzchni drogi Kętrzyn – Nakomiady – Salpik (ok. 1,5 mln zł)”. Na papierze – sukces. W terenie – rzeczywistość, która brutalnie przeczy tym deklaracjom.
Wystarczy spojrzeć na zdjęcia i relacje mieszkańców z ostatnich dni. Przełom 2025 i 2026 roku przyniósł intensywne opady śniegu. Droga powiatowa nr 1733N została zasypana, a sposób jej „utrzymania” przez Zarząd Dróg Powiatowych w Kętrzynie wywołał falę oburzenia. Zamiast skutecznego odśnieżania – przejazdy pługopiaskarek pozostawiające na jezdni grube, miękkie wały śniegu, które po kilku godzinach zaczęły zamarzać, tworząc niebezpieczne koleiny i muldy.
Mieszkańcy piszą wprost: przez pół dnia nie można było dodzwonić się do ZDP. Interwencje telefoniczne kończyły się ciszą. Droga, przy ogromnym natężeniu ruchu – także ciężkiego – stała się śliska, nierówna i skrajnie niebezpieczna. To właśnie w takich warunkach 2 stycznia 2026 roku doszło do kolejnego poważnego wypadku na odcinku Wajsznory-Nakomiady, z udziałem służb ratunkowych i śmigłowca LPR.
I znów powtarza się znany schemat. Po tragedii pojawiają się słowa o „niedostosowaniu prędkości”, o „trudnych warunkach”. Tymczasem mieszkańcy dokumentują stan nawierzchni i pytają: jak dostosować prędkość do drogi, która przypomina tor przeszkód? Jak bezpiecznie jechać trasą, gdzie po dwóch przejazdach pługopiaskarki zostają kilkunastocentymetrowe muldy ze śniegu i lodu?
Szczególnie wymowne są wpisy wskazujące, że gdy dochodzi do wypadku – nagle da się. W ciągu kilku godzin droga bywa doprowadzona do porządku. To pokazuje jednoznacznie, że problemem nie są warunki atmosferyczne ani brak sprzętu, lecz brak realnej reakcji i nadzoru na co dzień.
Na tym tle „subiektywne podsumowanie roku” starosty brzmi jak parodia. Wykresy, tabelki i miliony złotych w punktach sprawozdania nijak mają się do tego, co mieszkańcy widzą pod kołami swoich samochodów. Remont istnieje w prezentacji – na drodze widać koleiny, ubytki i zimowe zaniedbania. O skutecznym odśnieżaniu można jedynie pomarzyć.
Droga 1733N stała się symbolem zarządzania zza biurka. Tam wszystko się zgadza. W terenie – od miesięcy trwa chaos, a ostatnie dni stycznia 2026 roku tylko go obnażyły.
Michałowi się podoba, bo może sobie kuligi robić. Nie będzie się ludźmi przejmował, jak tu taka zabawa.
Jeżeli chodzi o utrzymanie zimowe dróg gminnych czy powiatowych ,bo w artykule o nich to do wiedzy któą posiada (Wójt,Burmistrz,Starosta)że zostały zadysponowane odpowiednie służby to konieczna jest kontrola jak zostało zadanie wykonane?
Razem niech się do roboty wezmą
Szczebel powiatowy Samorządu do bezwzględnej likwidacji to nic nie wnosząca administracja ,bardzo słabe uprawniania,a obowiązki mogą przejąć Gminy miejskie i wiejskie.
Jeszcze jedno o czym nie można zapominać kreuje bardzo niewielkie dochody własne, bazuje na dotacjach i subwencjach to nic innego jak” sztuczny twór”
Co do meritum zgoda, ale np. gmina wiejska Kętrzyn i gmina miejska Kętrzyn powinny być połączone. Jaki jest sens utrzymywania dwóch budynków w tym samym mieście i zdublowanej liczby urzędników?
Taki laluś zza biurka wychodzi tylko do dobrych zdjęć pod warunkiem że nie pada. Bawi się kolejną kadencję w słupki statystyczne a rzeczywistość i stan terenu dowodzi że on niczym nie dowodzi!
Najgorszy wstyd jest od ZDP w Kętrzynie.
Nie wiem jak to możliwe jechał wczoraj i odśnieżał aż do Nakomiad a dalej nie nie rozumiem czy to robią po złości dla mieszkańców Salpika czy Bałowa to jest parodia od ZDP.
Żebym ja był Starostą to bym odwołał z Wojewodą Dyrektora zarządkcy dróg w Ketrzynie oraz bym zrobił porządek i nadzór. Bo nie wyobrażam sobie tego żeby moi znajomi z Powiatu Giżyckiego z Rynu się pytali czy z Mrągowa.Co u was się dzieje wogule w tym Kętrzynie że wygrywają przetargi a udają że nic nie robią,ściemniają. To jest szok i niedowierzanie. Tak nie może być.Za Pana Mordasiewicza tego nie było.
Jeżeli będe Starostą to zrobie z tym porządek z ZDP. I zrobie nowy przetarg.
ZDP rejon Kętrzyn powinien mieć na nowo przetarg z Giżyckiem wraz z GDDKiA ,połączyć to razem. Jedyna opcja odwołać Dyrektora ZDP w Kętrzynie.
To koleś Zbysia kucharza jest nie do ruszenia. Ekipa razem może wiecej im nic im nie zrobicie.
Do powyższego wpisu.”
Tak to prawda kucharz POwiatowy Zbigniew i jego koleś Michał wiedzą jak otumanić radnych. Wszyscy siedzą cicho a mieszkańcy powiatu cierpią.