BARTOSZYCE: Policjant po służbie zatrzymał pijanego kierowcę

Policjant po służbie jadąc drogą relacji Bartoszyce – Biskupiec ujął pijanego kierowcę. Zanim doszło do zatrzymania 52 – latka jadącego seatem, policjant chciał go wyprzedzić. Manewr ten był przez długi czas niemożliwy, a nawet niebezpieczny z racji stylu jazdy mężczyzny, który jechał slalomem. W rezultacie, aby dać się wyprzedzić 52 – latek zjechał w zatokę autobusową. Policjant nie pojechał dalej, ale zaparkował za seatem, podszedł do siedzącego za kierownicą mężczyzny i wtedy stało się jasne, dlaczego 52 – latek generował takie sytuacje na drodze. Mieszkaniec powiatu olsztyńskiego miał w organizmie prawie 1,7 promila alkoholu, a do tego kierował pomimo sądowego zakazu i był poszukiwany.

We wtorek, (5.07.22r.), przed godz. 17:00 policjanci z drogówki interweniowali w związku ze zgłoszeniem policjanta, który będąc w czasie wolnym ujął pijanego kierowcę. Do zdarzenia doszło w Troszkowie. Policjant z bartoszyckiej policji jechał z Bartoszyc w kierunku Biskupca. Na trasie swojego przejazdu chciał wyprzedzić seta, jednak manewr ten był przez długi czas niemożliwy i mógł być niebezpieczny, bo kierowca seata jechał salolem i nie mógł utrzymać prostego toru jazdy. Kierowca seta najwyraźniej zaczął zdawać sobie sprawę, że ta sytuacja trwa za długo i aby ułatwić przejazd innemu kierowcy, zjechał w zatokę autobusową. Jadący za nim policjant zaparkował za seatem i postanowił sprawdzić, czy siedzący za kierownicą mężczyzna jest trzeźwy. Nie był. Policjant zabrał mężczyźnie kluczyli i wezwał kolegów. Policyjna kontrola ujawniła, że mieszkaniec powiatu olsztyńskiego miał w organizmie prawie 1,7 promila alkoholu, a do tego kierował pomimo sądowego zakazu. To nie wszystko. 52 – latek był poszukiwanym do czynności prawnych i został zatrzymany w policyjnej celi. Jego auto trafiło na parking strzeżony.

Mężczyzna odpowie przed sądem za dwa popełnione przestępstwa, tj. kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości i kierowanie pomimo sądowego zakazu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.