MIKOŁAJKI: Władze walczą z niszczeniem lokalnego krajobrazu!

fot. Miasto Mikołajki

Jak informują za pośrednictwem mediów społecznościowych władze Mikołajek po raz kolejny zderzają się z sytuacją na skutek niewłaściwie sformułowanych przepisów prawa, a przede wszystkim bezmyślnego i jeszcze bardziej nieuczciwego i barbarzyńskiego ich wykorzystania. Dochodzi do zniszczenia lokalnego krajobrazu i siedlisk przyrodniczych. Jak czytamy w zamieszczonym na Facebooku wpisie władze Mikołajek od trzech tygodni interweniuje w sprawie ogromnej wycinki drzew na kilkudziesięcioro hektarowym obszarze w okolicach miejscowości: Lubiewa, Faszcz, Jory i Cimowa, które znajdują się pomiędzy jeziorami Zelwążek i Jorzec.

Wycinkę prowadzi dzierżawca terenu wykorzystując do tego artykuły zawarte w Ustawie o ochronie przyrody, które pozwalają na wycinkę drzew bez pozwoleń, jeśli celem ma być przywrócenie funkcjonalności terenów rolnych. Jednak drzewa wycinane są także na terenie, które stanowią tak zwane nieużytki – czyli obszary nie nadające się do upraw rolniczych. Miejsca te są bardzo cenne przyrodniczo. Dewastacji uległy bagienka, zadrzewia śródpolne, a nawet brzegi jezior czy lokalnej rzeczki.

Dokonano także dewastacji jednego z małych mazurskich cmentarzyków. Z uwagi na skalę dokonanych zniszczeń Gmina poinformowała odpowiednie organy zajmujące się ochroną środowiska, policję, właściciela gruntów. Właściciel terenu cofnął zgodny na wycinkę drzew 30 marca br. Jednak w środę (6 kwietnia) podczas wizji terenowej, okazało się, że ponownie ciężkie maszyny pracują, wycinają i wywożą kolejne drzewa z terenów należących do Skarbu Państwa.

opracowanie: Kacper Jędrzejczak na podstawie wpisu Miasto Mikołajki

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.