28 października 2021

info-Kętrzyn24

Najważniejsze informacje z powiatu kętrzyńskiego

NASZA MAŁA OJCZYZNA: Wyzwolenie Kętrzyna

W rozmowie z pewnym człowiekiem usłyszałem słowa, które dały mi wiele do myślenia, a brzmiały one: “Kętrzyn to miasto na krwi zbudowane”. Formalnie Kętrzyn istnieje od 1946, wcześniej miasto funkcjonowało jako Rastenburg od XIV wieku. Dzisiaj opowiemy o najtragiczniejszym w skutkach wydarzeniu, jakie miało miejsce w Kętrzynie. Cofniemy się do stycznia 1945 roku i opowiemy w skrócie jak wyglądało wyzwolenie miasta z rąk niemieckich przez żołnierzy Armii Czerwonej.

W styczniu 1945 roku ruszyła ofensywa styczniowa Armii Czerwonej, która zakończyła się 2 maja 1945 roku zdobyciem Berlina. Jedną z części ofensywy styczniowej miała być operacja wschodniopruska, która miała na celu odcięcie i zniszczenie części wojsk niemieckich w Prusach Wschodnich. Dokładnie 13 stycznia 1945 roku siły pancerne i armie ogólnowojskowe 2 i 3 Frontu Białoruskiego wchodzące w skład sił zbrojnych ZSRR rozpoczęły operację wschodniopruską. Przebieg walk był krwawy dla obu stron. Z radzieckich źródeł wynikało, że wojska niemieckie na terenie Prus Wschodnich liczyły prawie 800 tysięcy osób, z czego do niewoli pojmano 220 tysięcy niemieckich żołnierzy. Nieznana jest liczba zabitych w trakcie walk żołnierzy niemieckich. Po stronie sił Armii Czerwonej znane są dokładne liczby w stratach ludzkich. Podczas walk w Prusach Wschodnich zginęło 126 464 osób, 458 314 rannych i chorych natomiast łącznie liczba wojsk radzieckich w dniu ataku wynosiła 1 699 100 żołnierzy.

Giżycko znajdujące się na linii marszu wojsk radzieckich zostało przekształcone w twierdzę. Miasto miało zatrzymać pochód wojsk radzieckich, lecz zostało zdobyte w ciągu jednego dnia. 26 stycznia 1945 roku żołnierze Armii Czerwonej przez zamarznięte jezioro Niegocin uderzyli na miasto całkowicie zaskakując obrońców. Giżycko padło w ciągu kilku godzin, a do Kętrzyna dotarły wycofujące się oddziały niemieckie. Tego samego dnia w Rastenburgu ogłoszono ewakuację ludności cywilnej, a wycofujące się z miasta oddziały niemieckie na dawnym Targu Lipowym (obecnie plac Armii Krajowej) wysadziły zgromadzone zapasy amunicji, których nie mogli zabrać ze sobą. Wysadzono również most kolejowy na rzece Guber, miejskie wodociągi i elektrownię. Nie wszyscy mieszkańcy Rastenburga zdążyli opuścić miasto przed nadejściem Armii Czerwonej.

27 stycznia 1945 przed południem do Kętrzyna wkroczyła 62 dywizja piechoty pułkownika Lewina, która wchodziła w skład 44 korpusu armijnego gen. mjr. Klesznina z 31 Armii Piechoty gen. Piotra Grigorewicza Szafranowa. Nie było to żadne wyzwolenie, lecz zdobycie miasta. Ówczesnym mieszkańcom Kętrzyna zgotowano terror i wiele rodzinnych tragedii. Czerwonoarmiści przez cztery dni plądrowali, gwałcili kobiety, mordowali, niszczyli i podpalali. W wyniku czego zniszczeniu uległo prawie 60% zabudowań w mieście – w tym zamek i Stare Miasto, które nie zostało odbudowane.

W książce “Czerwona Zaraza” autorstwa Dariusza Kalińskiego można dokładnie przeczytać w jak okrutny sposób Sowieci odwdzięczali się dla wyzwolonych narodów. W dosadny sposób opisano terror, który jest zupełnym przeciwieństwem tego, czym byli karmieni Polacy w filmach wojennych powstających w czasach PRL-u.

Jednym z przykładów “wyzwolenia” Kętrzyna był bestialski, zbiorowy gwałt na pielęgniarkach kętrzyńskiego szpitala. Czerwonoarmiści na oczach rodzin gwałcili córki, żony pracowników szpitali – przez co dwie rodziny lekarzy popełniły samobójstwo. Zgwałcone pielęgniarki mordowano tak, aby wiedziały, że umierają. Wymordowano również część pacjentów kętrzyńskiego szpitala, w większości byli to ranni żołnierze niemieccy. 31 stycznia 1945 roku profesor Ludwig Diehl widząc okrucieństwo Armii Czerwonej stwierdził, że jego lekarska misja skończyła się i popełnił samobójstwo. Pogrzebany został wraz z personelem medycznym w zbiorowej mogile niedaleko budynku szpitala.

Kolejną z wielu ofiar represji radzieckich w dniach 27-31 grudnia 1945 roku było zamordowanie katolickiego księdza Johanna Lindenblatta. Ksiądz był proboszczem parafii kościoła św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Kętrzynie. Ksiądz Lindenblatt został włączony w poczet męczenników warmińskich. Zginął między 27, a 28 stycznia 1945 roku od strzału w głowę. Miejsce pochówku jest nieznane, a ciało nieżywego duchownego widziano po raz ostatni na ul. Mielczarskiego (dawniej ul. Gartenstraße).

W ciągu tych kilku dni liczba ofiar sięgnęła prawie 200 osób. W większości zamordowanych byli to starcy, kobiety i dzieci. Z nadejściem nowej władzy rozpoczęto również masowy wywóz ludności miejscowej w głąb ZSRR do łagrów. Wywózki trwały jeszcze w 1946 roku. Szacunkowo określa się, że z Kętrzyna wywieziono około 3100 osób, których losy są do tej pory nieznane w całości.

W Kętrzynie równie szybko pojawiły się oddziały agentów NKWD, które czegoś szukały, ale o tym napiszemy w innym artykule. NKWD w Kętrzynie założyło obóz jeniecki, w którym panowały nieludzkie warunki bytowe, epidemia, bestialstwo i okrucieństwo zarządców obozu, a co niosło za sobą wysoka śmiertelność wśród zniewolonych. Po zakończeniu działań wojennych część więźniów została wywieziona w głąb ZSRR do sowieckich kopalń, a ślad po jeńcach wojennych zaginął.

27-31 stycznia 1945 roku będą czarną plamą w historii Kętrzyna, a zarazem jest to opis końca sześćsetletniej historii Rastenburga. Na zgliszczach kamienic i dramatów ludzkich pobudowano nowe budynki, ulice i użyje tutaj cytatu Mariusza Wyczółkowskiego: “to nie jest już ten Rastenburg, który zapamiętał Wojciech Kętrzyński, to nie jest ta kraina lat dziecinnych z wierszy Arno Holza.”

4 thoughts on “NASZA MAŁA OJCZYZNA: Wyzwolenie Kętrzyna

  1. Kto wie a może ujawnione szczątki na Mielczarskiego pod nowo budowlanymi blokami to byly szczątki księdza Johanna Lindenblatta?. Ksiądz był proboszczem parafii kościoła św. Katarzyny?
    A może już czas przywrócić Kętrzynowi prastara nazwę miasta w polskiej wersji Rastembork?

  2. Czy podpalenia gwałty i grabiez można nazywać wyzwoleniem? Tu do 1945 nie było okupanta aby móc miasto wyzwalac. Wyzwolenie nastąpiło po wyjeździe Rosjan z tych terenów w latach 50-tych.

  3. Kętrzyn ma być Kętrzynem, a nie Rastenburgiem.Przed wojną mieszkali tu Niemcy , którzy bili brawo Nazistom i ich zbrodniom

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *