BARTOSZYCE: Zmarł Arkadiusz Monkiewicz – znany bartoszycki poeta

fot. Andrzej Grabowski

14 lipca br. zmarł nagle Arkadiusz Monkiewicz, poeta, związany ze środowiskiem literackim Bartoszyc, a jego wiersze ukazywały się w „Wiadomościach Uniwersyteckich” wydawanych przez UWM w Olsztynie czy w „Gońcu Bartoszyckim”, a także w wydaniach Bartoszyckiej Grupy Literackiej „Barcja”.

„Monki” bo tak mówiono na niego w środowisku literackim urodził się 14 lutego 1971 roku w Bartoszycach. Ukończył studia magisterskie na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim na kierunku pedagogika specjalna z oligofrenopedagogiką oraz studia podyplomowe o specjalności doradztwo zawodowe. Mieszkał w Osiece koło Bartoszyc.

Należał do bartoszyckiego Stowarzyszenia Integracji Osób Niepełnosprawnych SION. Tam też trenował lekkoatletykę osób niepełnosprawnych w kole sportowym YALIDER. Kilkakrotnie brał udział w plebiscycie na najpopularniejszego sportowca powiatu bartoszyckiego. Był członkiem Bartoszyckiej Grupy Literackiej „Barcja”.

Za swoją twórczość wyróżniony został w powiatowym konkursie „Ścieżki słów” za wiersz satyryczny pt. Gombrowicz a bezrobocie (2007) oraz w powiatowym konkursie „Ścieżki słów” za wiersze Oda do dachu i Zimowy erotyk (2008).

Osiągnięcia:
– I miejsce w Konkursie Poetyckim „Słowa dobrze, że jesteście 2017” zorganizowanym przez Fundację Anny Dymnej „Mimo wszystko”,
– II drugie miejsce w Konkursie Literackim w ramach Manewrów artystycznych Wojska Polskiego – Kraków 2015,
– III miejsce w Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim „Wąglański Maj Poezji”,
– II miejsce w zorganizowanym przez olsztyński SITLID konkursie literackim z okazji 75-lecia Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Olsztynie,
– I miejsce w Powiatowym Konkursie im. Leonarda Turkowskiego Bartoszyce 2015.

Dzięki mecenatowi Rotary Club Bartoszyce w styczniu 2016 r. ukazał się jego debiutancki tomik wierszy pt. „Jestem stąd”.

Na szczęście po Nim nie pozostaną tylko memy i posty w mediach społecznościowych. Zostawił po sobie trwałe ślady poetyckie. Te wydrukowane w tomikach i te w mojej głowie. Do zobaczenia Poeto – komentuje jeden z przyjaciół Arkadiusza.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.