PIŁKA NOŻNA: Kobieca drużyna Wilczka Wilkowo wciąż się rozwija!

zespół Wilczka Wilkowo

Rozwijającym się klubem na mapie kobiecej piłki w województwie warmińsko-mazurskim jest Wilczek Wilkowo. Prezes klubu z Wilkowa Jarosław Charkot zauważa znaczny wzrost zainteresowania kobiecą piłką u siebie w klubie- Rozgrywki, które wystartowały jesienią, to bardzo fajna inicjatywa. Bardzo dobrze, że związek pomyślał o takich rozgrywkach, bo to daje nadzieje, że drużyn kobiecych będzie przybywać. Muszę jeszcze przyznać, że dzięki temu też i u nas zauważalny był wzrost frekwencji. Z treningu na trening tych dziewczyn jest coraz więcej. W wakacje mieliśmy siedem dziewczyn, a dzisiaj mamy już dwadzieścia, więc w tym aspekcie jest już naprawdę bardzo dobrze.

W samej miejscowości również coraz więcej osób interesuje się piłką nożną w wykonaniu kobiet- Gdy organizowaliśmy turniej u siebie w Wilkowie i byliśmy gospodarzem, to było naprawdę bardzo dużo kibiców. Na trybunach było ponad 100 osób. To pokazuje, że to zainteresowanie kobiecym futbolem naprawdę jest coraz większe i trzeba go rozwijać – dodaje Jarosław Charkot.

O kulisach powstania drużyny opowiedziała nam Katarzyna Żukowska, piłkarka grająca w klubie z Wilkowa – Już w szkole bardzo lubiłam grać w piłkę nożną z chłopakami. Mieszkałam w Garwnie i tam próbowaliśmy utworzyć drużynę dziewczyn, ale u nas w województwie, w tamtych czasach, było wtedy trudno o założenie takiej drużyny. W międzyczasie sędziowałam mecze piłki nożnej i grałam w drużynie Atomówki Korsze. Później przyszedł czas na założenie drużyny Wilczek Wilkowo. Grałyśmy najpierw w rozgrywkach LZS, a później Związek ogłosił, że chce zorganizować ligę “szóstek”. Zwróciłam się z prośbą do Prezesa klubu Wilczek Wilkowo, czy zgodzi się na utworzenie oficjalnej żeńskiej drużyny. Wyraził chęć i teraz jesteśmy, trenujemy i gramy w rozgrywkach. Podejście dziewczyn jest różne. Są dziewczyny, które niezbyt poważanie do tego podchodzą, tylko przychodzą by pokazać się np. chłopakom, ale również są takie, którym bardzo zależy,  cieszą się z naszych wygranych i bardzo przeżywają porażki. 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.