Rezygnacja w obliczu skandalu? [FELIETON POSESYJNY]

60

Wczoraj odbyła się styczniowa Sesja Rady Miasta w Kętrzynie, która pomimo tego, że była bardzo krótka to obfitowała w bardzo ciekawe historie dotyczące miasta. Przede wszystkim padł blady cień na burmistrza z powodu braku dofinansowania na ulicę Ogrodową, o czym pisaliśmy w temacie tygodnia i będziemy ten wątek kontynuować, aby dowiedzieć się do końca, kto zawinił. Również mieszkańcy, pracownicy KTBS-u oraz radni dowiedzieli się o rezygnacji Andrzeja M. ze stanowiska Prezesa KTBS-u.

Z informacji, jakie przekazał burmistrz Andrzej M. złożył na ręce rady nadzorczej KTBS-u rezygnację w środę 27 stycznia, a na wczorajszej Sesji Rady Miasta w Kętrzynie odczytane zostało jego oświadczenie, które wywołało oburzenie, ale też skandal. Twierdzi w nim, że wszyscy są winni oprócz niego. I szczerze powiedziawszy mnie też oburzyło te oświadczenie, wręcz otworzył się nóż w kieszeni. Można byłoby tu zacytować dżingiel z Kanału Sportowego, w którym występuje Marcin Najman i mówi: co ty…. Jednak nie zniżajmy się do tak niskiego i prostackiego zachowania, jakie pokazał nam Andrzej M. w swoim oświadczeniu. Dotarliśmy do tego oświadczenia i na chłodno, na drugi dzień postanowiliśmy je skomentować.

„Pracę prezesa zarządu postrzegam od samego początku, jako pracę w roli dobrego gospodarza, który nie tylko dba o ludzi, ale też o mienie i każdy grosz” – pisze w oświadczeniu Andrzej M. i wnioskuję, że jemu tylko się wydawało, że wszystko jest cacy. Przypomnijmy ostatnie artykuły z portalu info-Kętrzyn24.pl gdzie pisaliśmy o działaniach prokuratury, miażdżącym wyniku kontroli Państwowej Inspekcji Pracy oraz o sprawach sądowych, które były prezes z nieoficjalnych informacji przegrywa. Jak pan był dobrym gospodarzem, kiedy siano terror w szeregach pracowników? Uporczywie niszczono związki zawodowe i jak pan oszczędzał każdy grosz, kiedy używał samochodu KTBS-u do prywatnych celów?

„W sytuacji, gdy nasi konserwatorzy nie mieli, czym pracować, osobiście udawałem się do zaprzyjaźnionych sklepów czy hurtowni i pozyskałem bezpłatne dla nich narzędzia niezbędne do pracy…” no i nie wiem czy się śmiać czy płakać? Ciekawe były te hurtownie i sklepy, które nazywają się Tesco, Lidl czy Biedronka. Zwrócę się z zapytaniem do nich czy Andrzej M. robił u nich darmowe zakupy dla dobra spółki. Jeżeli tak to zwracam honor, ale jakoś nie chce mi się w to wierzyć, że wchodził pan do tych sklepów, brał narzędzia, gdzie ich nie ma i wychodził jakby nigdy nic. I był to przypadek, że w sobotni wieczór zobaczyłem na pańskiej posesji w Martianach samochód służbowy KTBS-u. Chyba miał zły autopilot i sam przyjechał do Martian. Nie wiem, komu chce pan ściemniać, ale śledziłem sprawę wykorzystania samochodu służbowego przez pana od kilku miesięcy i mam nadzieję, że Komisja Rewizyjna zaprosi mnie na przesłuchanie w tej sprawie.

Oświadczenie Andrzeja M. to w mojej opinii skandal i splunięcie w twarz mieszkańcom Kętrzyna. Gdzie go teraz Niedziółka usadowi? Na jakim stołku? W jakiej spółce czy urzędzie? Kim zostanie? Przekonamy się wkrótce.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Możliwe, że to przeoczyłeś?