WAŻNY TEMAT: Samowolka budowlana do tworzenia dobrego wizerunku? [FELIETON]

W ostatnim czasie lokalnym samorządowcom brakuje większego sukcesu i niedługo będziemy mogli otwierać lodówki, a z niej wyskoczą „lokalni” politycy ze swoimi fotografami i okrzykną sukcesem fakt, że sięgnęliśmy po coś z lodówki, a oni nam w tym pomogli.

„Sukcesem” również okrzyknięty został pomysł stworzenia i namalowania pasów 3D pod hasłem bezpieczeństwa. Lokalne media w ślad za starostą kętrzyńskim opisały fakt, że zostało to zrobione dla poprawy bezpieczeństwa mieszkańców, którzy użytkują tę drogę. Po raz kolejny w pomyśle pominięto głos mieszkańców, a pasy zamiast poprawić bezpieczeństwo mogą stanowić jeszcze większe zagrożenie.

Według ekspertów pasy 3D nie zdają egzaminu i nie poprawiają bezpieczeństwa na drogach. Podobny system malowania pasów wprowadzano w newralgicznych punktach drogowych w Niemczech, Holandii czy Belgii i takie pasy nie zdawały egzaminu. W zeszłym roku z pomysłu tworzenia pasów 3D zrezygnowały takie miasta jak Poznań czy Częstochowa. Natomiast w Lesznowli spadła taka fala krytyki na pasy 3D, że przed nimi zamieścili progi zwalniające.

Pasy 3D również nie są zgodne z obowiązującym prawem, co wyjaśniła nam opinia Ministerstwa Infrastruktury: Zgodnie z rozporządzeniem Dz.U. 2002 nr 170 poz. 1393 znak poziomy „P-10” przejście dla pieszych oznacza miejsce przejścia dla pieszych. Wzór znaku „P-10” ujęty jest w załączniku do tego rozporządzenia. Ponadto warunki techniczne dla znaków drogowych określają przepisy rozporządzenia Dz.U. 2003 nr 220 poz. 2181. Zgodnie z przepisami załącznika nr 2 do tego rozporządzenia znak „P-10” stosuje się do oznaczenia powierzchni jezdni, drogi dla rowerów lub torowiska, przeznaczonej do poprzecznego ruchu pieszych, a powierzchnię przejścia wyznaczają linie, których długość stanowi szerokość przejścia.

Również pasy 3D w miejscowości Nowa Wieś Kętrzyńska nie zdają egzaminu, a kierowcy jadą na pamięć i zwalniają tylko wtedy, kiedy pieszy wkracza na pasy. Z resztą nowe przepisy, które weszły w tym roku dotyczące bezpieczeństwa pieszego na pasach wyczuliły kierowców – więc nie ma większego sensu tworzenia takich pasów. Spytaliśmy się również mieszkańców Nowej Wsi, co myślą o tych pasach:

No co prawda pasy są, ale w rzeczywistości nie wyglądają tak jak to prezentuje pan starosta na swojej stronie facebook. Jaki sens mają pasy 3D, które widać dopiero z odległości metra? Powyżej 3 metrów wyglądają jak zwykle przejście. Moim zdaniem 80 tys. zł wydane w błoto – komentuje jeden z naszych rozmówców.

O szczegółowe koszty namalowania pasów 3D w miejscowości Nowa Wieś Kętrzyńska spytaliśmy starostę kętrzyńskiego – w momencie otrzymania informacji od razu przekażemy informację państwu.

Na sam koniec pozostaje pytanie: czy warto było? Jak widać warto było, bo staroście najwidoczniej liczą się lajki pod postem i na stronie niż opinia mieszkańców Powiatu oraz środki publiczne. Jest to kolejna z wielu akcji starosty robiona pod publikę, aby ludzie poklaskali i dali lajka pod postem. Widać, że w obecnej polityce lokalnej teraz to się liczy.

42 thoughts on “WAŻNY TEMAT: Samowolka budowlana do tworzenia dobrego wizerunku? [FELIETON]

  1. Kolejny popis pana Kochanowskiego swoją niekompetencją w przedmiotowym obszarze. Czy ten wykwit ignoranctwa to odpowiedź starosty na moje notoryczne uwagi formułowane publicznie w związku z brakiem właściwego wywiązywania się ze statutowych obowiązków? Panie Kochanowski przypominam, że winnym przestępstwa drogowego może być również osoba fizyczna, prawna lub podmiot mający dbać o właściwy stan infrastruktury – w tym oznakowania. Według stanu mojej wiedzy nie wdrożył Pan nawet procedur które wynikają ze stosownych zapisów.

      1. W Kętrzynie od ćwierć wieku generalnie za transport publiczny i infrastrukturę transportową odpowiadają osoby niekompetentne. Z punktu widzenia właściwych działań w obszarze BRD czy komunikacji publicznej jest to bez znaczenia czy mamy do czynienia z wykształconym humanistą, emerytowanym mundurowym, elektrykiem, czy osobą jedynie ze szkołą podstawową. Skutek zawsze jest taki sam.

        1. Oj, też potwierdzam, nie znam tych biuro-quazi-inżynierów ale niekompetencję potwierdza mnogość owoców ich „pracy”, nadmiar znaków – blaszanej biurokracji – a przy tym spartolonych wjazdów przejazdów dojazdów jakby celowo zrobionych szykan dla pieszych i kierowców, a w ogólności brak nieobecność urbanistyki, przerób blachy i betonu ich jedynym sukcesem…
          A propos przerobu… 80.000,- zł za te pasy… czy tylko literówka piszącego, nie wierzę… proszę komentujących o korektę lub potwierdzenie. Prywatnie mam do czynienia z farbami i kosztami robocizny… a może w tej farbie były kryształy svarovskiego?… Ciekawe, dla żony czy kochanki?

          1. Panie Rastenburger ma Pan całkowitą rację co do tych farb, które miały by kryształy svarovskiego, na pewno nie dla żony, bo cały Kętrzyn się trzęsie, nawet już się śmieją młodzi mężczyźni, gdy słyszą tego Pana nazwisko, to się uśmiechają i kręcą głową. Ale jest młody no to niech sobie pofolguje , a stanowisko też daje rozgłos …. Tylko co na to …….?

          2. No więc pytanie czy inżynierów? Starożytni za naukę uznawali w zasadzie tylko medycynę i nauki ścisłe – w tym techniczne. Szczęśliwie dyplomy lekarzy i inżynierów wraz ze stopniami naukowymi wydają uczelnie państwowe, gdzie ludzie szczególnie utalentowani (w tym robiący karierę na politycznych synekurach) wylatują po pierwszym semestrze (góra po roku). Stan który słusznie Pan kontestuje, to efekt wszechwiedzy i politycznego geniuszu aparatczyków sprawujących władzę – również (a może przede wszystkim) lokalnie. Ci ludzie żeby zaznaczyć swoją obecność w terenie i przestrzeni medialnej, gotowi są wywrócić każdy nawet dobry projekt. Kętrzyńska lista ignorantów w radach, urzędach, czy zarządach jest dłuuuuuga, a lista ich szkodliwych dokonań – jeszcze dłuższa. Ci ludzie w większości przypadków grzeją stołki od około dwóch dekad. Od 15 lat ł tłumaczę jak komu dobremu co jest nie tak. Ustami własnymi a przez sześć dlugich lat ustami jednego z radnych, który ostatecznie okazał się zwykłym koniunkturalistą i wpisał w kętrzyński trend szkodzenia miastu. Bo jak można argumentować zły wybór (chodziło o autobusy na wtyczkę) twierdzeniem „żeby nikt nie pomyślał, że przez to przepadną środki z dotacji” (sic) Chciałoby się powiedzieć: panie Rypina, a gdyby dotacja była na szubienicę dla pana, też byś pan nie oponował żeby środki nie przepadły. No więc to jest szubienica – dla transportu publicznego. Jak długo ci wszyscy wymienieni będą szkodzić Kętrzynowi i mówię tylko o transporcie, urbanistyce i infrastrukturze, pomijając już takie genialne posunięcia jak reklamowany przez Prokopa – bon na wysiedlenie z powiatu i tak borykającego się z problemem wyjazdu ludzi w wieku produkcyjnym (czy to już nie sabotaż?). Mówi się że człowiek uczy się na swoich błędach. Wszystko wskazuje na to, że nie dotyczy to kętrzyńskich radnych i władz samorządowych. To jest jak sztafeta pokoleniowa o utrzymanie palmy pierwszeństwa w podejmowaniu złych decyzji. Ile razy prosiłem o opamiętanie. Nigdy nie przyszło, a skutek zawsze był taki jak prognozowałem. Szanowni mieszkańcy Kętrzyna, ci ludzie swoimi decyzjami sprowadzają na Wasze miasto problemy , które przy odrobinie wiedzy lub uczciwym działaniu w interesie publicznym nigdy nie powinny nastąpić. I proszę nie wierzyć fałszywej narracji, że buble infrastrukturalne są dobrymi rozwiązaniami, tylko kierowcy nie potrafią jeździć; że skręcenia czy złamania nóg na tandetnych chodnikach z polbruku które w imieniu Hećmana bronił ongiś choćby Nietrzeba to wynik nieostrożności pieszych; że … i można tak bez końca. Można, a nawet trzeba, jeśli ci wszyscy ludzie nie wysypią wagonów popiołu na swoje głowy i nie zmienią swojego sposobu działania, lub nie usuną się z życia publicznego.
            Pozdrawiam serdecznie
            Pan M.

          3. Cena 80 000 jest podana za całość są tam pasy, ale także przerobione skrzyżowanie , około 100m nowego chodnika i latarnia z panelem fotowoltaicznym i stąd te 80k

      1. @Drogowiec
        Pięknie rozpisane, tylko moje pytanie brzmi: po co to wszystko? Dla podbicia ceny tego „słomianego misia możliwości”? Politycy niestety istnieją na świecie i bzdurne polityczne decyzje są faktem. Trudno . Miało być oznakowanie sprzeczne z obowiązującym prawem -drugie trudno. Ale czy do wykonana tego malunku na jezdni konieczne były tak szeroko zakrojone prace? I do tego jeszcze kolejny drapak psujący przestrzeń publiczną. Mało żółtych latarń w spadku po Hećmanie i koszy- winogron po Niedziółce? To jeszcze ten musiał oznaczyć przestrzeń swoim dziełem małej architektury…

    1. Ale duma Pana M rozpiera, że Kochanowskiemu dołożył. Sądzę, że pomysł dobry i chciał dobrze, ale nie myli się ten co nic nie robi , pozdrawiam

      1. Nic podobnego. Ja nikomu nie dołożyłem. To jak zwykle kętrzyńscy samorządowcy swoim szkodliwym działaniem dołożyli Kętrzynowi. Tym razem Kochanowski i starostwo. Proszę sobie darować takie wynurzenia i to wyświechtane, popularne wśród kasty politycznych i urzędniczych ignorantów sformułowanie, że „nie myli się ten kto nic nie robi”. Nie Szanowny Panie, nie myli się ten, kto ma jakiekolwiek pojęcie o danej dziedzinie życia. A o jakiej mają pojęcie lokalni, partyjni lub bezpartyjni aparatczycy samorządowi? Jak zajmować publiczną synekurę? Jak robić słodkie fotki? Jak się lansować w mediach społecznościowych? Pytam? Bo jak dotąd widzę tylko, że do czego się nie dotkną, to koncertowo spieprzą. I to wszyscy po kolei. I tak od dwudziestu lat.

        1. A te pasy proszę zgłaszać do właściwych podmiotów skoro to samowalka, niech starosta poniesie konsekwencje , czekam na rozwój tego tematu, bardzo mnie ciekawi finał tej sprawy

          1. Te pasy to czubek góry lodowej niekompetencji starosty. Samowolę niech zgłasza ten, kto formułuje taki zarzut. Ja stawiam inne. Niezmiennie ciągle te same.

  2. ZARAZ OGŁOSI KOLEJNY SUKCES, a my pamietamy sprawe:
    sygn. akt. Ds. 2232/04 PR w Kętrzynie

    Redakcjo proszę o interwencje w tej sprawie i nagłośnienie, co robił starosta za młodu w MW

  3. Ja myślę, że czas takich osobników jak Kochanowski dobiega końca.
    Proszę spojrzeć jak się Kochanowski zachował wobec partii, która wyniósła go na ten Urząd, ale to jest domena ludzi tego pokroju.

    1. Mam nadzieję, że właśnie nastaje czas takich ludzi jak Kochanowski, odważnych, niezależnych z wieloma pomysłami. Co za brednie, że Partia wybrała go na Urząd ? Raczej dzięki Kochanowskiemu mało znany i mało związany z Kętrzynem Soćko został radnym i dzięki układowi partyjnemu będąc studentem otrzymał zatrudnienie jako asystent polityczny wojewody z nadania PIS . Zachowanie Kochanowskiego zasługuje na szacunek, potrafił zostawić to bagno jakim jest partia Kaczyńskiego, a w Kętrzynie Rypina , Komorowski i Czech . Jak widać w końcu zauważył, że ta partia prowadzi nasz kraj do katastrofy praktycznie w każdej dziedzinie . Sądzę, że członkowie PIS będą tak samo znienawidzeni jak kiedyś PZPR.

      1. On zostawił partię? Spójrz wstecz i sprawdź kto kogo się pozbył. Partia pozbyła się lansera i pijarowca, który doił z partii ile się dało za pomocą partyjnych układów. Wyleciał z partii i jakoś sukcesów już nie ma! Tylko zdjęcia!

      2. Soćko został radnym, bo się wylansował na kampanii „TAK dla Kętrzyna” której byłem współautorem. Ale teraz nie realizuje w żadnym stopniu tego programu – podobnie jak pozostali ktòrzy dzięki mojej pracy i zaufaniu wyborców oczekujących implementacji tego programu, dostali się do publicznego paśnika. Będzie im to przypomniane w odpowiednim czasie. Wszystkim, którzy twierdzili na ostatniej stronie Biuletynu Wyborczego że mówią TAK dla Kętrzyna, a ostatecznie wymienili deklarowane wartości którymi epatowali wyborców, na stołki, nowe układy, albo partyjniackie kariery. Panie Soćko, nie byłoby uczciwej wobec ludzi, gdyby zamiast podpisywać się pod programem TAK dla Kętrzyna, powiedział pan że będzie skandował An-drzej-Du-da czy tam Morawiecki na skwerku w Olsztynie? No jak pan myśli, hmmm???

        1. Ten program ” Tak dla Kętrzyna” to jakieś hasła czytaj banialuki , bajki i tyle reforma komunikacji miejskiej ???? Obwodnica, ale tylko od północy ??? Połączenie kolejowe Reszel??? A może jednak ścieżka rowerowa??? A nie uważa Pan M , że dość wycieczek Morawieckiego za publiczne pieniądze i rozdawania promes i skandowanie MO-ra-wie-cki . Czas chyba kończyć taki sposób zarządzania krajem , dawanie z tylnego siedzenia tylko swoim . A swoją drogą szkoda młodego człowieka , że wplątał się do takiej partii i kiedyś będzie się wstydzić , jak dziś którzy należeli do PZPR.

          1. A teraz to już pan obraża poważnych ludzi, którzy ten program tworzyli. Mnie również. Program, który jak wiele wskazuje PiSowcy cynicznie potraktowali, wyłącznie jako przepustkę do stołków. Ludzie którzy oczekiwali realizacji tego programu mają prawo czuć się oszukanymi. Soćko bez mrugnięcia okiem również epatował tym co zawierał program. Co ma Morawiecki do programu TAK dla Kętrzyna? Nic. Bo Morawiecki realizuje postulaty kapitalizmu inkluzywnego czyli kapitalizmu centralnie zarządzanego (korporacyjnego) sponsorowanego wydatkami publicznymi na koszt podatnika. W moim odbiorze ten model w wersji lokalnej realizował Hećman, a dziś realizuje Niedziółka i Kochanowski. Drenaż publicznych środków na rzecz korporacji lub lokalnej oligarchii oprawiony bełkotem o inwestycjach dla mieszkańców – czy tak? Tymczasem program TAK dla Kętrzyna przewidywał zupełnie odwrotny transfer. Te wszystkie elementy które z trudem wymienił jednym tchem Rypina, miały bardzo ważną rolę spinającą finansowo cały projekt. Chociażby program mieszkaniowy. Pisałem o nim. Niedziółka na ostatniej prostej też wyskoczył z tematem obwodnicy i mieszkań, ale hasłowo, co daje prawo przypuszczać, że to któryś z frakcji Kochanowskiego robił krecią robotę. Niedziółka po wygranej w wyborach udowodnił brakiem pomysłu na realizację postulatu mieszkań, że nie był to jego pomysł. Nie potrafił nawet wskazać celu tego programu. To samo z obwodnicą. No ale jak mówi przysłowie: ” kradzione nie tuczy”. Nawet temat przystanku przy rondzie Rogaczewskiego spieprzył, a wystarczyło pochylić się nad dokumentem. Pańska ocena jest równie płytka i dowodzi kompletnego braku rozumienia założenia programu. Potwierdza to idiotyczna wrzutka z Morawieckim.

          2. PS
            Strategicznego znaczenia skrótu kolejowego przez Robawy (a nie odbudowy starej nitki) też pan nie rozumiesz. A to jest zamknięcie czasu jazdy do Olsztyna w 40 minutach. To być, albo nie być dla osadnictwa w Kętrzynie (…)

          3. P.PS.
            Pańskie uwagi na temat obwodnicy, której kształt jest wynikiem wielu miesięcy pracy zespołu – w tym żmudnych obliczeń (choćby ronda), wykonania modelu rozkładu przestrzennego ruchu, optymalizowanego następnie korektą położenia w planie, obwodnicy której opracowanie było recenzowane, a także brak zrozumienia dlaczego obwodnica nie ma i nie może mieć domknięcia od południa – co było wielokrotnie wyjaśniane i dziś jest przyjęte za aksjomat w dyskusji na temat obwodnicy w Kętrzynie, obrazują albo skrajnie wysoki poziom pańskiego ignoranctwa, wpisujący się w samorządową tradycję Kętrzyna, albo to intencjonalne działanie na zamówienie polityczne – żeby nie powiedzieć hucpa.

  4. Wiadomo co robił Michał za młodu. A teraz organizuje swoje ugrupowanie z „kucharzem powiatowym Zbigniewem” oraz ” sołtysem z Urzędu Pracy” porzucając świadomie PIS który wykreował w polityce lokalnej.

  5. Tak PiS wykreował Kochanowskiego w polityce lokalnej,a on opowiada dyrdymały jak to w Samorządzie nie ma polityki nic bardziej bzdurnego.

  6. Panie Redaktorze, w związku z powyższym może Pan śmiało wystosować pismo do Wojewody Warmińsko – Mazurskiego ustawowo sprawującego nadzór nad miejscowymi samorządami i zgłosić uwagi odnośnie pracy starosty tak jak skutecznie zrobiłem to ja w odniesieniu do ekipy Hećmana i ich bezprawnego uruchomienia linii autobusowej nr 3 – w tym skierowana jej na drogę wyposażoną w progi zwalniające (oj, ośmieszyła się wtedy jak zwykle niekompetentna rada z przewodniczącym Druczkiem na czele, pewnym racji
    swoich i niekompetentnych urzędników z miasta i PGK). Myślę że teraz w świetle faktów interwencja Wojewody będzie równie skuteczna – zwłaszcza wobec utraty przez Kochanowskiego politycznego parasola ochronnego.

    Pozdrawiam
    Pan M.

    1. Panie M pisz pan szybko , bo to Panu tylko zostało. Musi być Pan dumny ze swojej postawy, zawiść i małość bije z tych komentarzy , chroń Kętrzyn od takich osób jak Pan M

      1. Myślę że Kętrzyn właśnie potrzebuje kogoś, kto będzie go chronił na ile tylko można przed szkodliwymi posunięciami miejscowego establishmentu. Spokojnie, nikt ciebie od korytka nie oderwie jeśli przy nim się kiwasz. Chodzi tylko o to, żeby „misjonarze samorządu” wsadzili w końcu swoje utalentowane i pracowite ręce w kieszeń i nie wykonywali żadnych ruchów. To już z miejsca będzie i taniej, i lepiej. I mieszkańcy troszkę odsapną od tego galopu ku katastrofie …

  7. Wielokrotnie pisałem, że niekompetencja kętrzyńskich polityków w obszarze transportu i drogownictwa, nie ma etykietki partyjnej. To jest jakiś trudny do wytłumaczenia stan zbiorowej niewiedzy. Ludzie ci (w tym radni) szkodzą w niewyobrażalny sposób swoimi wystąpieniami dobrym pomysłom i jednocześnie przyklepują buble infrastrukturalne czy szerzej – rozwiązania prowadzące do fatalnych skutków. O „zasługach” Hećmana, jego zastępców, namaszczonych politycznie prezesów PGK, radnego Nowaka, radnej Baranieckiej, ekipy Niedziółki – tak w starostwie, jak i teraz w mieście – można książkę napisać. W cieniu równie wątpliwej działalności lub braku właściwych działań starosty Kochanowskiego, w rolę kolejnego domorosłego stratega od modelowania ruchu wczuł się Eugeniusz Lotek, który – jak mniemam – swoją uwagę w komentarzu na Facebooku KBC, wyraził w związku z powstającym zakładem przy ulicy Ogrodowej. Bez względu na motywację, ta wypowiedź dowiodła kompletnego braku rozumienia funkcji obwodnicy. Obwodnica to droga mająca przenosić obcy ruch tranzytowy niezwiązany z ruchem docelowo – źródłowym obsługującym miasto i podmioty na jego terenie. Do dlatego droga musi mieć korzystny przebieg i minimalną liczbę powiązań (zjazdów). Wówczas odciąży ona główne ulice miasta i usprawni jazdę nimi m.in. do zakładu przy ulicy Ogrodowej. Jeśli jako politykowi, Panu Lotkowi zależy na dobrych parametrach dojazdu, niech stosownie do moich uwag sformułowanych czy tu, czy w materiałach na KBC na temat ulicy Ogrodowej, zablokuje jej przebudowę według założonego projektu i lobbuje za tzw. remontem odtworzeniowym ulicy – czyli praktycznie budową nowej drogi, ale w oparciu o projekt według którego ulica Ogrodowa została przebudowana wcześniej i do teraz utrzymywała swój kształt. Czy aż tak zależy Panu Lotkowi, aby dopisać się do długiej listy osób które intencjonalnie lub nie od ćwierć wieku psują transport w Kętrzynie? Lista zasług wraz z nazwiskami zostanie opublikowana przed wyborami i będzie długa.

    Pan M.

    1. A jakież to „zasługi” czytaj pomysły były niewypałem wspomnianych radnych Nowaka, Baranieckiej? Czymże oni Panu podpadli ? A jeśli chodzi o obwodnicę, to zdaje sobie Pan sprawę, że to nie ma być typowa obwodnica, muszą być skrzyżowania /ronda tak jak ma to mrągowska obwodnica .

      1. Nie musi i nie powinna. O ile ma dobrze funkcjonować. Ale zaczynam odnosić wrażenie, że zysk z tej drogi dla Kętrzyna jest ostatnią rzeczą o którą przy jej budowie chodzi.

  8. Przecież to Michałeczek babci „wnusio”, która naganiała na głosowanie „mocherki” i innych, cały czas miał parcie na szkło, przypomina mi się jak PCPR był wówczas na ul. Daszyńskiego (gdzie jest teraz Przychodnia Ortopedyczna) i co śmieszne mieszkańcy czekali na komisję lekarską, a pokój Pana Starosty znajdował się na przeciw pokoju, gdzie załatwia się sprawy ze złożeniem dokumentów i oczekuje na Komisję. Pan Kochanowski widząc sporą kolejkę mieszkańców co najmniej kilka razy w krótkim czasie wychodził i paradował rozglądając się (chyba czy ktoś go widzi i podziwia, taki atrakcyjny) do WC obok, aż śmiech brał, bo już miał ambicje, że ktoś go wylansuje, udało się, a potem co? ….

    1. Ale nowości, Oj zazdrośnik z ZZZZ , trzeba było wziąć udział w wyborach , „naganiać mocherki ” , zostać starostą. Zazdrośniczek , zazdrośniczek az paruje ufff

  9. … a jest taka okazja, żeby pozbyć się PiSu z Rady Powiatu i niektórych ex-działaczy „dobrej zmiany” z urzędów np Grzegorza P… PO + Nowoczesna + PSL – czy jak się to teraz towarzystwo nazywa (KWS?) powinno zmieść rywali politycznych z areny… ale wyglądają na ludzi bez kręgosłupa partyjnego (moralnego)…. to typowy przykład „miękiszonów”, którzy włączyli już przycisk „przetrwanie” w samozadowoleniu do kolejnych wyborów… mi się to nie podoba…

  10. Mieszkańcy powinni zwrócić uwagę na zmianę nazw partii, ale one w rzeczywistości są takie same, tylko ludzie nie wiedzą. Te Komitety samozwańcze lub inne to nic innego jak PO, PSL itp. O ile sobie dobrze przypominam to tylko Kętrzyn 2000 czy SLD było pod swoją nazwą, a to inne „dziadostwo” zmieniały nazwę , żeby otumanić ludzi, ale kto mądry i inteligentny wystarczy przeczytać nazwiska (non stop te same) to jest to co było, tylko ludzie muszą ich już wyeliminować czy oni są „od Franka czy od Janka”, ale ciągle są ci sami tylko zakamuflowani. To pozostawiam do rozwagi póki jeszcze jest czas do wyborów i już oszustwem ich się nie kierować, że będzie lepiej czy będzie w Kętrzynie „druga Japonia” – jak to mówił już jeden „inteligent elektryk”. Także proszę dobrze przemyśleć i przy wyborach uważnie czytać nazwiska kandydatów, żeby później nie mówili, że popełnili błąd. Bo ci co poprzednio głosowali, a było ich wielu , których znam osobiście , to potem drapali się po d…e z rozczarowania.

    1. Szanowny panie , mieszkańcy moim zdaniem nie zwracają uwagi na nazwę komitetu tylko szukają swoich kandydatów. W Kętrzynie liczą się ludzie, nazwiska. Czy to komitet Tak dla Kętrzyna, czy Ketrzyn 2000, czy Trzask prask , nie ma znaczenia. Nie prawdą jest , że kandydaci się kamuflują . A nazwiska trzeba czytać by nieudaczników i szkodników nie wybierać, tylko dla każdego to co innego znaczy , prawda ? W Radzie Miasta Kętrzyn takich szkodników chyba jest bezliku zaczynając od odwołanych przewodniczących rady, komisji .

      1. A może raczej cała rada szkodliwymi działaniami stoi? W moim przekonaniu tak. Równie szkodliwa jest według tych samych kryteriów polityka Niedziółki, który zgodnie z moimi przedwyborczymi obawami wskoczył w buty Hećmana. To samo Kochanowski, który pokazał środkowy palec wyborcom głosującym na program TAK dla Kętrzyna i dopycha kolanem agendę 2030 na poziomie lokalnym.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.