PIŁKA NOŻNA: Granica Kętrzyn uległa liderowi [IV liga]

fot. KKS Granica Kętrzyn

Niespodzianki nie było w spotkaniu 22 kolejki forBET IV ligi warmińsko-mazurskiej pomiędzy Granicą Kętrzyn, a Concordią Elbląg, która walczy o powrót do III ligi. Jednak wynik końcowy nie oddaje tego, co działo się na boisku, był to bardzo wyrównany mecz jednak koniec końców to Concordia okazała się lepsza. Jak przyznał na pomeczowej konferencji prasowej trener Concordii Krzysztof Machiński: „Granica chciała grać w piłkę i to cenię w takich drużynach”. Elbląski zespół po raz kolejny pręży muskuły i idzie pewnie po awans do III ligi. Ma silną i wyrównaną kadrę wzmocnioną przez kilku zagranicznych zawodników w tym przez egzekutora dwóch bramek na rzecz Concordii Brazylijczyka João Criciúma.

Spotkanie rozgrywało się w bardzo szybkim tempie, była zacięta walka, a sędzia nie bał się używać często gwizdka. Zawodnicy Concordii stworzyli kilka ciekawych sytuacji, ale trzeba pogratulować bramkarzowi Granicy – Mateuszowi Paplińskiemu – że stał na straży i po raz kolejny wykazał się wysoką formą oraz czujnością. Dzięki jego interwencjom Granica Kętrzyn zachowała czyste konto w pierwszej połowie.

W drugiej części spotkania zawodnicy Concordii o dziwo pokazali się z lepszej strony i znów twardo weszli w spotkanie. W większości wcześniejszych spotkaniach zawsze w drugiej połowie brakowało im „pary” na dociągnięcie meczu do końca – jak sami przyznają na swoim oficjalnym profilu Facebook. Wywieranie presji na zawodników Granicy przełożyło się w 59 minucie na akcje bramkową, którą wykończył wcześniej wspomniany Brazylijczyk. João Criciúma został sam na sam z Paplińskim i pewnym technicznym uderzeniem umieścił piłkę w długim rogu bramki. Zawodnicy Granicy nie wystraszyli się straty bramki, a wręcz ruszyli do przodu zyskując przy tym przewagę. Concordia cofnęła się i zaczęła bronić wyniku. Przełożyło się to na wyrównanie w 66 minucie, a na listę strzelców wpisał się Kamil Zawalich. Można było powiedzieć, że podopieczni Adama Fedoruka pójdą za ciosem i zleją przed własną publicznością lidera. Widać było po zawodnikach Concordii, że byli w szoku narzuconym tempem i euforią panującą na trybunach. Pomimo przewagi na boisku to goście strzelali bramki – w 73 minucie ponownie na listę strzelców zameldował się João Criciúma, a w 79 Bartosz Nestorowicz.

W końcowej fazie spotkania Granica Kętrzyn próbowała odrobić straty, lecz jedyną ciekawszą sytuacją może się pochwalić Patryk Policha, którego mocny strzał skierowany w światło bramki został zablokowany przez obrońców przeciwników.

Podsumowując, ten mecz był tym, co chcą oglądać kibice Granicy Kętrzyn. Mecz pełen walki i emocji. Jedynie wynik mógłby być odwrotny. Po przegranej z liderem Granica Kętrzyn spadła w tabeli na 5 miejsce. Jednak szansa na odrobienie pozycji już w najbliższą środę. Granica przed własną publicznością zagra mecz z Błękitnymi Pasym o godz. 20:00 przy sztucznym oświetleniu.

GRANICA KĘTRZYN 1:3 (0:0) CONCORDIA ELBLĄG
Kamil Zawalich 66′ – 59′, 73′ João Criciúma, 79′ Bartosz Nestorowicz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.