PÓŁ ŻARTEM, PÓŁ SERIO: Można normalnie, bez picu?

Część mieszkańców Powiatu Kętrzyńskiego śmieje się, że w niedługim czasie starosta będzie wyskakiwał z lodówek, pralek i telewizorów uświadamiając ich, że to dzięki jego zaangażowaniu sprzęt elektroniczny uruchomił się i jest sprawy. Przeżywam ciągłą propagandę sukcesu – to rzekomo otrzymane miliony na remonty dróg (o czym napiszemy osobny artykuł), to sukces w tym, że zapełniło się lodówkę i kolejny sukces – zamontowanie defibrylatorów AED. Fakt są to świetne inicjatywy tylko po co ta cała nagonka medialna, że jest to ogromny sukces.

Starosta kętrzyński zamienia swoje podstawowe działanie w ramach art. 34 z Ustawy o samorządzie powiatowym w pasmo wielkiego sukcesu – czyli remont dróg i zapewnienie ochrony zdrowia. Ta propaganda ciągłego sukcesu robi się powoli niesmaczna, nie ładna i nudna.

Apel do starosty – niech weźmie pan przykład od mniejszych, a przykładem tu może być OSP Woźnice, które w subtelny sposób poinformowały okolicznych mieszkańców o zamontowaniu w świetlicy defibrylatora AED. Nie ma żadnej pompy, żadnego poklasku, żadnych selfie czy uroczystych zdjęć. Można to zrobić w normalny sposób – chyba, że dla starosty liczą się like pod postami, a to źle wróży…

2 thoughts on “PÓŁ ŻARTEM, PÓŁ SERIO: Można normalnie, bez picu?

  1. Istotą defibrylatora, przy którym starosta błyszczał jest to, że ma ratować życie. Tymczasem defibrylator może ratować jedynie w godzinach pracy urzędu. Brawo. Serduszko dla pana starosty. Lansik musiał być, jak zupki chińskie w jadłodzielni. Ja prdl…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.