16 maja 2021

info-Kętrzyn24

Najważniejsze informacje z powiatu kętrzyńskiego

TEMAT TYGODNIA: Czy to była zwyczajna szopka?

fot. Telewizja KTK/rzekome dokumenty Krzysztofa Hećmana wyniesione z Urzędu Miasta

27 SIERPNIA 2019 roku kętrzyńskie media żyły „rzekomym” skandalem związanym z wyrzuceniem urzędowych dokumentów na śmietnik. Według relacji przy śmietniku na ulicy Wilczej w Kętrzynie znaleziono czarny worek na śmieci wypełniony dokumentami z oznaczeniami Urzędu Miasta w Kętrzynie.

Od razu znaleziono winowajcę, czyli byłego burmistrza Kętrzyna. Stwierdzono, że kiedyś mieszkał na ulicy Wilczej, a pewien kętrzyński redaktor w Panoramie TVP powiedział: „Czy to było przechowywanie po to, żeby zatuszować pewne sprawy? Czy może zbieranie kwitów na przeciwników politycznych? Na współpracowników?”. Materiały prasowe tworzone przez media sprzyjające Niedziółce i Wróblowi wskazywały, że dokumenty należały do Krzysztofa Hećmana, który w tamtym okresie startował do Sejmu RP na posła z listy PSL-Kukiz15.

Ciekawostką może być również fakt, że po publikacji zapowiedzi tego artykułu materiał wideo o tej „aferze” został ściągnięty z oficjalnych witryn Telewizji KTK, która jako pierwsza poinformowała o tej sprawie. Czy to obawa przed konsekwencjami związanymi z naruszeniem dóbr osobistych?

Sprawa wycieku dokumentów została przekazana do Prokuratury Rejonowej w Kętrzynie i większość z uporem maniaka czekała na postawienie zarzutów Hećmanowi lub komuś z jego otoczenia. Mijały dni, tygodnie, miesiące, lecz słuch o dokumentach zaginął.

Postanowiliśmy zwrócić się do Rzecznika Prasowego Prokuratury Okręgowej w Olsztynie, Krzysztofa Stodolnego. Według uzyskanych informacji Prokuratura Rejonowa w Kętrzynie rzeczywiście wszczęła dochodzenie w tej sprawie 5 września 2019 roku jednak z braku dowodów oraz znamion czynu zabronionego umorzono prawomocnie postępowanie 10 kwietnia 2020 roku.

Według naszego informatora, który chce zachować anonimowość, dowiedzieliśmy się, że w worku tylko z wierzchu znajdowało się kilka starych kserokopii z Urzędu, które nie miały żadnego znaczenia, a reszta była wypełniona ryzą papieru ksero. Informator skomentował również, że było to celowe działanie w strachu, że Hećman ma szanse dostać się do Sejmu. Od członka sztabu wyborczego Krzysztofa Hećmana dowiedzieliśmy się, że po tej sytuacji notowania kandydata do Sejmu znacząco spadły.

Możemy jedynie domniemać i ustalać spiskowe teorie, że było to działanie obecnie rządzących w Kętrzynie bądź jakiegoś fanatyka z obozu anty-Hećman. Prawda jest taka, że całe zajście było jedną wielką szopką, lecz czy ktoś z uczestników tego całego zajścia będzie odważny, by powiedzieć PRZEPRASZAM? Komu służyła ta szopka? Kto mógł się tego dopuścić? Czy inne media stać na publikację informacji z Prokuratury?

5 thoughts on “TEMAT TYGODNIA: Czy to była zwyczajna szopka?

  1. Jak do syru wyprodukowanego przez Niedziółka, Wróbla zajrzy prokuratura, to postępowania postępowania raczej nie umorzy..

  2. A obecna “władza” tego miasta poza propagandowym szopkami umie cokolwiek sensownego zrobić? Odpowiedź jest chyba oczywista.

  3. A do czego innego poza robieniem szopek Wróbel się nadaje. Za robienie tych szopek dostaje od mieszkańców Kętrzyna 150 000 zł rocznie.

  4. Ta władza ma w 4 literach mieszkańców i radnych. Dlaczego radni i mieszkańcy pozwalają im wciąż jeszcze na szkodzenie naszemu miastu? Na co my czekamy? Dość tej szopki!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *